
W Polsce furorę robią kluby zakupowe takie jak Markafoni (dawne BuyVip), Stilago, czy Bao. Jednak trzeba uważać.
Najnowszy przykład to wczorajsza strona Markafoni. Zabawka, którą kupiłam w Tesco na Gocławiu
22 stycznia 2012 roku kosztowała 52 złote bez promocji, a 30 stycznia 2012 r. w Markafoni 59 w cenie promocyjnej!
Dostęp do nich jest ograniczony i aby dostać się do grona szczęśliwców trzeba otrzymać zaproszenie od osoby, która jest już w tym klubie. Jest to bardzo dobre zagranie marketingowe wspomnianych serwisów. W ten sposób firmy te chcą wykorzystać nasze dążenia do bycia w kręgu wybrańców należących do elity - w tym przypadku zakupowej - i szybko zwiększać liczbę użytkowników.
Są jednak również i inne sposoby, aby zostać członkiem takiego klubu zakupowego. Na przykład użytkownikiem w Markafoni (BuyVip) można zostać wykorzystując ich kampanie reklamowe, a także wykorzystując rejestrację w serwisie allegro.pl. A członkiem stilago.pl zostałam wykorzystując wpis na forum w portalu gazeta.pl
Co możemy zyskać?
Zarejestrowani użytkownicy mają możliwość dokonywania codziennie zakupów znanych, często luksusowych marek podobno po niższych cenach. Reklamy informują nas o zniżkach sięgających nawet 70 proc. Dodatkowo jednak portale te chcąc pobudzić nas do jak największych zakupów wprowadziły zasadę „kto pierwszy ten lepszy". Wszyscy użytkownicy otrzymują maile z informacją o aktualnych kampaniach wraz z datami ich rozpoczęcia i co ważniejsze zakończenia. Pamiętać należy również, że często ilość towaru jest limitowana. Wiem to na pewno, ponieważ nie zdążyłam już kilka razy kupić wybranych przeze mnie rzeczy, m.in. skórzanej, dużej torebki Batycki, która kosztowała niewiele ponad 100 zł.
Ale trzeba i uważać
Są i wady takiego rozwiązania. Po pierwsze na dostawę trzeba długo czekać, nawet cztery tygodnie, po drugie jednak trzeba uważać na ceny. Dużo rzeczy faktycznie jest przeceniona, ale zdarzają się sytuację, że ceny nie odbiegają od tych sklepowych. Ba nawet są od nich droższe. Tak było np. w przypadku naszyjnika Kruk lub w często pojawiającej się w Markafoni (BuyVip) marki PepeJeans. W outlecie Factory w Ursusie spodnie PepeJeans, a zwłaszcza akcesoria często są tańsze niż było to kilka razy w Internecie.
Intenetowe kluby zakupowe z pewnością są dobre dla osób znających ceny w realu, a także znających marki. Nie zawsze firma odzieżowa opisana w Internecie jako luksusowa jest nią w rzeczywistości.
Minimalizm i porządkowanie to nowe słowa w naszym słowniku
Szalejący kryzys można znać jedynie z mediów, jednak pracując w (...)
Maroko, jak tanio dojechać i zwiedzać Maroko. Blog paragonzpodrozy.pl
Walutą w Maroku jest Dirham (skrót Dh bądź MAD). 1 MAD to 37 gr. 1 (...)