
Londyn uchodzi za drogie miasto. Ale tak naprawdę może się okazać kwintesencją podejścia promowanego przez portal radzsobie.pl. Niespożyte możliwości, aby wydawać mniej, a kupować więcej. I zdecydowanie zgadzamy się z powiedzeniem, że tego czego nie możesz kupić w Londynie to po prosu nie istnieje. Znajdziesz tam dzielnice białe i czarne, żydowskie, muzułmańskie, hinduskie, kilka ulic na których mieszkają prawie sami Jamajczycy, jest dzielnica, w której żyją osoby z Bangladeszu i oczywiście dzielnice, które upodobali sobie Polacy i każdy ma coś do zaoferowania. Każdy znajdzie coś tam dla siebie.
Jeszcze kilka lat temu funt kosztował ponad 7 zł i faktycznie wszystko wydawało się bardzo drogie. Tylko pomyśl, średnia cena piwa w pubie to 3 funty za pinte. W nocnym klubie cena podobna, ale za 0.33 l - szybko można przeliczyć ile kosztowało jedno wyjście. Nie tylko Polaków przytłaczały te ceny. Większość Europejczyków myślała podobnie, chyba, że byli Norwegami. Ci traktowali wyjazd do Wielkiej Brytanii jak my kiedyś na Słowację - tanie piwo, jedzenie i ogólnie wszystko.
Dla nas też może być tanio, a czasem nawet za darmo. Chcesz fryzjera za friko? Proszę bardzo. Wystarczy skontaktować się z zakładem fryzjerskim Hoffi przy 141 Fenchurch Street i zapytać się czy akurat nie potrzebują modela do strzyżenia. Częste darmowe strzyżenie oferuje również Toni and Guy Academy przy New Oxford Street. Musisz tylko wcześniej się zapisać. Prawie zawsze możesz też liczyć na L'Oreal Academy Hammersmith.
Darmowy masaż? Czemu nie? Zadzwoń do salonu Michaela Van Clarke może mają wolne miejsce i jeden z uczniów przyjmie ciebie.
Co na obiad w Londynie
Moda
Second handy
Boot Car i pchle targi
Kosmetyki
Bilety
Zobacz również:
RadźSobie w Paryżu
RadźSobie w Rzymie
RadźSobie w Madrycie
Minimalizm i porządkowanie to nowe słowa w naszym słowniku
Szalejący kryzys można znać jedynie z mediów, jednak pracując w (...)
Maroko, jak tanio dojechać i zwiedzać Maroko. Blog paragonzpodrozy.pl
Walutą w Maroku jest Dirham (skrót Dh bądź MAD). 1 MAD to 37 gr. 1 (...)